Archiwa

Małżeński labirynt

Małżeński labirynt to kolejna publikacja Wydawnictwa PROMIC, która mnie zaskoczyła…

Zazwyczaj nie lubię czytać książek o małżeństwie, które napisali księża. Nie dlatego, że o małżeństwie nic nie wiedzą – mam wrażenie, że wielu wie bardzo dużo. Myślę, że głównie dlatego, iż książki napisane przez świeckich pisane są prostszym i bardziej „ludzkim” językiem. Ks. Piotr Kieniewicz MIC zaskoczył mnie mocno i pokazał, że można nie tylko o małżeństwie wiedzieć, mówić wprost i tak, że chce się to czytać, ale również tym małżeństwem żyć – mimo, że wybrało się inny stan.

Autor jest bioetykiem, gdy zobaczyłam stopień naukowy przed jego nazwiskiem (dr hab.) spodziewam się lektury trudnej. Tak jednak nie było. Mimo, że porusza wiele tematów ważnych i trudnych, opisane są przez człowieka nie oderwanego od codzienności życia. Myślę, że zasługą tego może być m.in. to, że pracował z małżeństwami w Licheniu. Choć niewątpliwie świadczy to o wielkim sercu, otwartym umyśle i patrzeniu przede wszystkim na drugiego człowieka – o czym przekonywałam się nieustannie podczas lektury.

Często rozmawiam z ludźmi o wartości chrześcijańskiego małżeństwa. Lubię rozmawiać o nim z moją niewierzącą koleżanką, która twierdzi, że logiczne argumenty potrafią złamać jej niewiarę. Gdy opowiadałam jej o tym co czytam, stwierdziła, że sięgnie po Małżeński labirynt mimo swoich kościelnych antypatii – czuję, że nie zawiedzie się ani trochę…

Ks. Piotr Kieniewicz MIC zaczyna wprowadzać nas w małżeńską codzienność od zdefiniowania podstawowych pojęć i odwołania się do encykliki Humanae vitae. Szczerze mówiąc pierwszy raz czuję, że rozumiem… Czytałam już kilka innych odniesień do tej encykliki i zawsze miałam wrażenie, że albo nijak ma się to do mojego życia małżeńskiego albo napisane jest tak, że nadal nic nie rozumiem, bądź stawia się mnie w roli kobiety – inkubatora. Można jednak mówić i tłumaczyć inaczej – tak, że pojawiają się nie tylko wspomniane już logiczne argumenty, ale także głębokie przeświadczenie, że Humanae vitae niczego mi nie zabiera – wręcz przeciwnie.

Dalsza część książki była dla mnie…ekscytująca! Tak, opowieść o małżeńskim dialogu, w którym autor mówi o mowie ciała, zrozumieniu drugiej strony, szukaniu kompromisu i zamykaniu się fochem. Niezwykłe były dla mnie przykłady domowych rytuałów i choćby wytłumaczenie tego jaką wartość ma obrączka (którą założyłam ponownie po tej lekturze!).

Ksiądz podejmuje trudne tematy małżeńskich finansów, różnic między kobietą i mężczyzną czy poszanowania kobiecych „gorszych” dni. Można zrozumieć PMS? Autor udowadnia, że można!

Wspólna modlitwa, pragnienia i potrzeby, różnice między seksem a współżyciem, pornografia – tematy, o których trudno mówić ze smakiem, a jednocześnie jasno i subtelnie. Autorowi bez wątpienia się to udało.

Wspólnota małżeńska nie jest dziełem przypadku, nie jest czymś, co się „uda albo nie uda”, w zależności od tego, czy zgrają się charaktery i indywidualne upodobania. Jest natomiast owocem ciężkiej pracy, która tak naprawdę zaczyna się od rezygnacji z nieustannej autopromocji na rzecz budowania wspólnoty. Wbrew pozorom nie chodzi o fatalistyczne porzucenie pięknych ideałów i zgodę na szarą, smutną i pozbawioną perspektyw koegzystencję, ale na wejście całym sercem w komunię z drugim człowiekiem, by wspólnie stworzyć nowe, wspaniałe dzieło.
Str. 90

Nie ukrywam, że dla mnie najbardziej wartościowe były jednak dwa ostatnie rozdziały – o rodzicielstwie i niepłodności. Od płodności, po wychowanie i odejście dziecka z domu – również odejście związane z jego śmiercią. Dla mnie są to tematy trudne, o których chętnie słucham bądź czytam, jeśli ktoś potrafi mówić o nich tak, bym nie czuła się oceniona z góry. Tutaj oceniona się nie czułam, choć były takie momenty, że byłam lekturą mocno dotknięta.

Cieszę się, że trafiłam na tę książkę – uważam, że powinna być lekturą obowiązkową na kursach przedmałżeńskich i chętnie będę polecać ją znajomym małżeństwom. Idealny prezent dla nowożeńców! Dziękuję Wydawnictwu PROMIC za lekturę!

Tytuł Małżeński labirynt
Autor Piotr Kieniewicz MIC
Wydawnictwo PROMIC
Liczba stron 264
Cena 25 zł

2 Replies to “Małżeński labirynt”

  1. ks. Piotr Kieniewicz MIC pisze:

    Dziękuję za dobre słowo. Wychodzi na to, że przeczytała Pani to, co ja chciałem w tek książce napisać. czyli, tak jakby, żeśmy się zrozumieli. Pozdrawiam serdecznie i wszystkim Czytelnikom życzę miłej i owocnej lektury.

    • Magdalena Urbańska pisze:

      Dziękuję serdecznie! Teraz za lekturę książki zabierze się mąż 🙂 Pozdrawiam Księdza i bardzo dziękuję za „Małżeński labirynt”!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przejdź do paska narzędzi