„Róża z piór” nowa powieść Katarzyny Targosz

Lubię serię powieści Opowieści z wiary, która od kilku lat wychodzi w Wydawnictwie eSPe. Mam kilka ważnych dla mnie tytułów oraz ulubioną autorkę. Czy może być coś lepszego dla książkowego mola niż nowa powieść ulubionego pisarza?

Róża z piór Katarzyny Targosz to piąta powieść autorki. Każda inna, choć od lat jestem najbardziej zachwycona jej pierwszą publikacją Szlak Kingi. To od niej zaczęłam przygodę z Opowieściami z wiary i choć nie to, ale fabuła powieści, podbiła moje serce, to stwierdzam, że nowość – Róża z piór – wylądowała bardzo wysoko na mojej recenzenckiej półce.

Nowość Targosz to kolejna powieść znad polskiego morza. Nie jest to jednak historia powiązana w jakikolwiek sposób z wcześniejszymi publikacjami. Może poza wysoką jakością i wciągającą akcją, ale o tym przecież mówić nie trzeba, prawda?

Poznajemy Klaudię, młodą kobietę, która uciekła z domu przed toksycznymi rodzicami. Zdradzona przez narzeczonego, nie mająca wsparcia w nikim, szuka akceptacji w oczach swoich współlokatorów. Co jednak, jeśli oni prezentują zupełnie inne wartości niż nasza bohaterka? Co okaże się ważniejsze – wierność sobie czy towarzystwu?

To tylko mały przedsmak pierwszych stron, bo w tej powieści wiele się dzieje, sporo się zmienia. Klaudia trafia na zdjęcie, które zupełnie zmieni bieg jej życia. W jaki sposób? Nie powiem.

Choć tytuł wydaje się być dziwny, owa róża z piór odgrywa w nim niebagatelną rolę. Jest obrazem miłości i zdrady, ukojenia i zranienia, siły i bezsilności, walki o rodzinę i zdradzenie jej. Choć wydawać by się mogło, że powieść jest osadzona w poważnych problemach i troskach (bo tak w rzeczywistości jest), to niesie ona pewną lekkość, ukojenie i spokój.

Grafika jest własnością Wydawnictwa eSPe

Pojawia się w niej wiele ciekawych postaci. Każda ważna, inna, potrzebna. Czułam się otulona spotykając tych bohaterów. Mówiąc o spotkaniu nie czuję bym choć trochę przesadzała, bo kunszt literacki autorki sprawia, że miałam wrażenie bliskiego spotkania, dotyku, spojrzenia w oczy, czy wspólnego wpatrywania się w szumiące fale Bałtyku.

To była kolejna zdumiewająca rzecz w tej rodzinie – sposób, w jaki potrafili spędzać z sobą czas. Podczas gdy większość ludzi w dzisiejszym świecie szukała wciąż nowych atrakcji i rozrywek, skupiając się bardziej na przedmiotach i czynnościach niż na sobie nawzajem, Kiprzycowie najlepiej się czuli, po prostu ze sobą przebywając. Nie musieli donikąd gnać, nie musieli robić czegoś fascynującego, nie musieli w ogóle niczego robić, nawet prowadzić rozmowy. Samo wspólne siedzenie, kiedy każdy z nich zatopiony był w swoich myślach, w zupełności im wystarczało. str. 329

Jeśli chcesz poznać wiele wspaniałych, niezwykłych ludzi, posiedzieć nad brzegiem morza i być świadkiem wielu cudów i przemiany ludzkich serc – sięgnij po Różę z piór. To niezwykła w swej zwyczajności opowieść. Choć przeczytasz ją w dwa popołudnia, nie da się jej od tak wymazać z pamięci. We mnie zostawiła nadzieję i ukojenie. Ciekawa jestem co zostawiłaby w Tobie…

Dziękuję Wydawnictwu eSPe za egzemplarz książki i możliwość objęcia jej patronatem medialnym – to dla mnie ogromny zaszczyt!

Tytuł Róża z piór
Autorka Katarzyna Targosz
Wydawnictwo eSPe

https://boskieksiazki.pl/pl/p/Roza-z-pior/1272


JEŚLI TEN TEKST WYDAJE CI SIĘ WARTOŚCIOWY I MYŚLISZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ,
TO BĘDZIE MI MIŁO, GDY: 

  • pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza
  • zaobserwujesz mojego Facebooka (wtedy będziesz ze wszystkim na bieżąco)
  • dołączysz do mnie na Instagramie
  • zapraszam też do kontaktu, rozmowy przez mail urbanska.madzia@gmail.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przejdź do paska narzędzi