„Zaufać nadziei” Tadeusz Kotlewski SJ

Wiara, nadzieja i miłość, te trzy. Niezwykle ważne, często trzeba nam o nie walczyć. Troszczyć się, pielęgnować, bo choć są obecne w naszym życiu, często ich nie dostrzegamy.

Zaufać nadziei Tadeusza Kotlewskiego SJ to kolejna publikacja tego autora, która porusza, inspiruje i koi. Po lekturze książki pt. Pokochać siebie w głębi serca, o której pisałam m.in. tutaj, miałam pewne oczekiwania. Wiedziałam, że lektura może wymagać ode mnie intelektualnego wysiłku i tak było, bo ojciec Tadeusz pisze w bardzo konkretny, skondensowany sposób i każde zdanie przekazuje głęboką treść. Tak jak przypuszczałam Zaufać nadziei to książka, która porusza, zaskakuje, inspiruje – pomimo tego, że temat wydaje się bardzo oklepany. Nie jest jednak takim w wydaniu tego autora…

Zaufać nadziei to swego rodzaju przewodnik, choć książka nie jest poradnikiem. Jezuita pisze czym jest nadzieja dla człowieka, czym rozczarowanie i utracenie owej nadziei. Dotyka tematu lęku, znudzenia, braku ufności, znieczulenia wewnętrznego, otwarcia się na przebaczenie.

Bardzo poruszyły mnie rozdziały o ufności i miłości, bo zakonnik pokazuje w nich głębię relacji z samym sobą i Panem Bogiem w taki sposób, że chce się o te relacje kolejny raz zawalczyć.

Autor dotyka też tematu cierpienia, życia we wspólnocie, czy mistyki – gdzie pokazuje dwie bardzo bliskie mi postaci: św. Ignacego Loyolę oraz św. Faustynę Kowalską. Nade wszystko z całości przebija się jedno – relacja z Bogiem. Prawdziwa, głęboka, życiodajna. Nienachalnie, naturalnie, tak prosto, że wydaje się podczas lektury, że wystarczy tylko tego zapragnąć…

To właśnie nadzieja pociąga wiarę i miłość. Bez nadziei wszystko by się zatrzymało. Bez nadziei wiara przechodzi w niewiarę, miłość przemienia się w obojętność. Mała siostra nadzieja daje życie jednej i drugiej. Nic ważnego nie dokonuje się bez nadziei. Ona ciągle zadziwia swoją prostotą i mocą. Str. 87

Ta lektura dotyka i wymusza refleksję, jeśli czytelnik zatrzyma się nad nią z uważnością. Mnie bardzo poruszyły szczególnie dwa rozdziały. Ufność i nadzieja, gdzie autor pisze o spowiedzi, choć robi to bardzo nie wprost, tak jednak, że chce się wołać do Boga o Jego miłosierdzie. Drugi ważny dla mnie wątek to spojrzenie na mistykę. Nie tylko na dwoje moich ulubionych świętych, ale również na sens i cel Ćwiczeń Duchowych, które mają w moim osobistym życiu ogromne znaczenie.

Ta lektura jest malutka, ale tylko z pozoru. Jej głębia i sens dotykają, prowadzą, budzą uśpione pragnienia. Bardzo polecam ją tym wszystkim, którzy czują się w swojej codzienności zagubieni, jakby wegetowali, a nie żyli. Podczas tej lektury można się zatrzymać i wziąć głęboki oddech. Chusteczki w pobliżu ręki zalecane. Polecam!

Dziękuję Wydawnictwu UNITAS za lekturę!

Tytuł Zaufać nadziei
Autor Tadeusz Kotlewski SJ
Wydawnictwo UNITAS

https://www.wydawnictwo-unitas.pl/zaufac-nadzei.html


JEŚLI TEN TEKST WYDAJE CI SIĘ WARTOŚCIOWY I MYŚLISZ, ŻE JESZCZE KOMUŚ MOŻE SIĘ PRZYDAĆ,
TO BĘDZIE MI MIŁO, GDY: 

  • pozostawisz po sobie ślad w formie komentarza
  • zaobserwujesz mojego Facebooka (wtedy będziesz ze wszystkim na bieżąco)
  • dołączysz do mnie na Instagramie
  • zapraszam też do kontaktu, rozmowy przez mail urbanska.madzia@gmail.com
  • można wesprzeć moją twórczość, stawiając mi wirtualną kawę https://buycoffee.to/urbanska_blog

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Przejdź do paska narzędzi