Archiwa

Chwile z życia

PROJEKT : ŻYCIE

„Zamiast zamykać się w swojej strefie komfortu, otworzyłem się na to, co niesie kolejny dzień. Doświadczyłem smutku i rozczarowania, ale też wielu innych nowych początków, które przyniosły dobre zmiany. W końcu jeżdżenie po ciasnych i krętych drogach zawsze sprawiało mi dużo więcej frajdy niż długie i wygodne trasy.” Michał Kociołek Po weekendzie zapraszam na recenzję niesamowitej książki Wydawnictwa WAM „Projekt: ŻYCIE”. Lektura godna polecenia!

Spontaniczność drogowego walca

Mój mąż powtarza często, że jest spontaniczny jak walec drogowy. Co zaplanuje, to zrobi – mimo wszystko. Nie ma tu dużo miejsca na spontaniczną zmianę planów. Nie ma miejsca na nagły wypad do znajomych czy porzucenie obowiązków kosztem przyjemności. Czy to źle? Nie wiem. Myślę, że każda skrajność jest zła – zarówno sztywne trzymanie się planów (mimo niesprzyjających okoliczności), jak również częste porzucanie obowiązków swojego stanu kosztem spontanicznych przyjemności czy

Żyć z wampirem!

Tydzień temu pisałam o energetycznych pijawkach – wampirach, które sprawiają wrażenie, że żyją po to, by uprzykrzać życie innym. Dziękuję Wam za wszystkie komentarze i prawie…700 odsłon postu! Dziś o tym jak sobie z nimi radzić – zebrałam Wasze opinie, sięgnęłam do naukowego źródła (Albert J. Bernstein „Emocjonalne wampiry”) i jest! Bernstein uważa, iż wampiry noszą znamiona zaburzeń osobowości – nieprawidłowo postrzegają i interpretują siebie i innych, ich intensywność i

Emocjonalne wampiry

Wśród ludzi, których znam jest kilku, o których mogłabym powiedzieć emocjonalne wampiry albo deptacze dobrych pragnień. Dlaczego? Rozmowa jak każda inna. Mówię, że ostatnio moją odskocznią jest blogowanie. Zawsze kochałam pisać, a teraz kiedy jestem na urlopie macierzyńskim warto inwestować jakoś w swój rozwój. – Ale co ty z tego masz? Zarabiasz na tym? Szkoda czasu. albo – Przecież tego i tak nikt nie czyta. Tyle tego jest. Kto akurat

Własnoręcznie zrobiony prezent

Dwie bliskie mi Kobietki miały niedawno urodziny. I to nie byle jakie, bo 30!!! Wypadało uczcić to z rozmachem. Chciałam zrobić coś sama, własnoręcznie. I wtedy…pomyślałam o pojemniku z cytatami. Z pojemników zrobił się słoik – widać przez niego zawartość. Cytaty ręcznie pisane bądź z wydruku. Dobrze, że miałam współtowarzyszkę pracy – sama nie dałabym rady! Każdy cytat zawinięty gumeczką do warkoczyków i… gotowe 🙂 Podoba się?

Żałoba

Kilka lat studiów na wydziałach pedagogicznych dało mi teoretyczną wiedzę na temat żałoby – jej etapów, form przeżywania, sposobów radzenia sobie z nią. Tylko dlaczego nikt nie uczy jak samemu z nią żyć? I jak pomóc z nią własnemu dziecku? Czytałam ostatnio tekst pewnego Blogera. Nie bez powodu Bloger przez duże B – ten wpis poruszył mnie do głębi, otworzył jątrzącą się ranę. Wpis o umieraniu* – tak zwyczajnie.  I

Spotkanie

Wśród wielu rodzajów spotkań najtrudniejsze jest spotkanie…z samym sobą. Moje plany, marzenia, wartości, bolączki, moje prawdziwe ja? Jak określić się w świecie wielkich oczekiwań? Czy się określać? Może lepiej zatopić się w tłumie, by nikt nie patrzył złym okiem, nie oceniał, nic nie chciał? Czy święty spokój naprawdę jest święty? Co jeśli chcę magis? Jeśli chcę więcej? Czy to oznacza ciągłą walkę i narażanie się na porażki? Jak żyć by

Przyjaciel

Przyjacielu mój drogi Dziękuję Za miłość Za słowa Za milczenie Za przytulenie Za brak przytulenia Dziękuję, że nigdy nie zawodzisz Dziękuję, że dajesz siebie Dziękuję, że dajesz to czego Tobie samemu nie zbywa Dziękuję, że jesteś w słońcu i w deszczu Dziękuję, że jesteś w burzy i we łzach Dziękuję…

Żyjąc obok

Czasem jest tak, że siedzimy z kimś w jednym biurze 8 godzin dziennie, 5 dni w tygodniu, a…nie znamy go. Czasem mieszkamy z naszym mężem, a …nie dajemy mu się poznać. Czasem mieszkamy z naszymi rodzicami, a oni nic o nas nie wiedzą. Dlaczego? Dlaczego w „Małym Księciu” padły słowa, że najsamotniejszym jest się wśród ludzi? Patrzę i widzę czasem rzeczy, których wolałabym nie widzieć. Patrzę na siebie. Na swoje

Sposoby na smutek

Nawiązując do poprzedniego postu zapraszam na ciąg dalszy. Tym razem z innej perspektywy – Wasze (i moich drogich Znajomych) odpowiedzi na to jak radzicie sobie ze swoim smutkiem. Spisałam w punktach – dla przejrzystości. Może ktoś wykorzysta dla siebie. A jeśli doczytasz do końca – dowiesz się o małym konkursie. Zapraszam! Zajmuję się wszystkim, byleby tylko nie myśleć o problemach. Najbardziej  pomaga mi Słowo  Boże,  Adoracja  Najświętszego Sakramentu,  w sposób  szczególny

Przejdź do paska narzędzi