Ostatnio co ranek towarzyszy mi lektura czasopisma „Nasze Inspiracje„. Przeczytałam tam tekst Tomasza Bogowskiego pt. „Myśli wypowiedziane”. Nie będę oceniać samego tekstu. Odbieram go jako świadectwo życia Autora i nie czuję się upoważniona do komentarza. Chciałam jednak podzielić się pewnym fragmentem, który mnie samą pobudził do refleksji. To, jak mówimy o innych, pokazuje, jacy tak naprawdę jesteśmy w środku. Jeśli swoimi słowami deprymujemy i zniechęcamy, może to oznaczać, że sami
Chwile z życia
Spowiedź po latach
Był taki czas w moim życiu, że długo nie korzystałam z sakramentu spowiedzi. Pamiętam jak trudno było mi skorzystać z niego po dłuższym czasie. Nie miałam szerokiego wyboru spowiedników. Mieszkałam na wsi i poza proboszczem, którego się bałam i wikarym, któremu nie ufałam, nie było nikogo. Padło więc na spowiedź przedświąteczną. Stanęłam w najdłuższej kolejce, byle by tylko odwlec w czasie swoją kolej. Pamiętam dużo szczegółów z tej spowiedzi, mimo,
Uzdrowiciel
Z moich obliczeń wynika, że był to październik 2008 roku – zaczynałam właśnie trzeci rok studiów i drugi rok akademicki w duszpasterstwie studentów. Po mszy podszedł do mnie jeden z duszpasterzy i zapytał czy pojadę z nim do szpitala. Jakaś dziewczyna prosiła o modlitwę i sakrament chorych. Miałam już pewne doświadczenie modlitwy wstawienniczej, więc pojechałam. Na miejscu okazało się, że oddział był już zamknięty dla odwiedzających, ale trafiliśmy na otwarte
Pobłogosław mnie!
Wspominałam ostatnio pewne zdarzenie. Miało miejsce x lat temu, gdy byłam w klasie maturalnej. W moim liceum uczył pewien kapłan. Nie był ulubieńcem młodzieży – chyba nawet wręcz przeciwnie. Lubiłam go, choć przez jego sposób bycia, traktowałam go trochę z dystansem i nie dopuszczałam za blisko siebie. Rzecz się miała na schodach. Podczas przerwy, w tłumie ludzi. Mijając go, powiedziałam coś o trudnej sprawie, która była przede mną. On nie
Szarpiąca modlitwa
Czytam właśnie artykuły o modlitwie. Bardzo fajne i cenne. Przypomina mi się przy tym moja modlitwa sprzed prawie 3 lat. Prosiłam Boga o konkretny znak. O to, by pokazał mi konkretną osobę. Wysłuchał, pokazał. Niestety ta odpowiedź nie była tym, czego oczekiwałam. Zaczęłam pytać Jezu, jesteś pewien? Nie pomyliłeś się? Czy ja Cię dobrze rozumiem? Moje serce szybko dostało odpowiedź – prosiłaś i masz! Szarpałam się z Bogiem jeszcze dwa
Przyjaciel
Dziękuję Wam, moi Przyjaciele, że byliście i jesteście – mimo odległości i nieczęstych spotkań. Dziękuję za słowa wsparcia, za kibicowanie i za słowa napomnienia, gdy trzeba było ich użyć – po tym poznaje się prawdziwych przyjaciół. Często dzieli nas odległość, dzieci, praca, studia, czas (albo jego brak). Ale mimo to wiele nas łączy. Dziękuję Wam za to. Za to, że nie jestem odludkiem na świecie, który czasem wydaje mi się tak
Odkryj w sobie piękno!
Po pierwszej ciąży miałam brzuch poryty przez rozstępy jakby napadły mnie dzikie psy – moja samoakceptacja spadła na samo dno. Nie, nie chodziło o rozstępy. Chodziło o to, że moje życie się zmieniło. Nie wysypiałam się, nie miałam tyle czasu dla siebie co wcześniej. Czułam się złą matką, bo zdarzało mi się myśleć często o tym czego JA potrzebuję – nawet jeśli nie było to w moim zasięgu. Z drugą
Boża codzienność
Słyszałam ostatnio kazanie, które mocno zapadło mi w pamięć. Kapłan pracujący na Ukrainie opowiadał o życiu na misji. Mówił, jak wiele pracy i wysiłku kosztuje życie na obczyźnie. Opowiadał krótko, zdawać by się mogło, że to najważniejsze fakty z jego codziennego życia. Mówił tak, bo nacisk położył na coś zupełnie innego. To co powiedział wbiło mnie w ziemię. Stwierdził, że jest kiepskim misjonarzem. Opowiadał, że księży już nie słucha się
Recenzje Magdy??
Od pewnego czasu można zobaczyć na moim blogu więcej recenzji. Może niektórych z Was to dziwi – wszak kiedyś tego nie było. Skąd ta zmiana? Przez Bernadkę! (Przepraszam Kochana, musiałam :-*) Historia zaczęła się kilka miesięcy temu, gdy zostałam zachęcona do startowania w konkursach książkowych. Zaczęły mnie uzależniać – a półka zaczęła się zapełniać. Pomyślałam, że warto dzielić się tymi wartościowymi i wtedy…dostałam wiadomość z Wydawnictwa eSPe. Sprawiło mi to
