Chwile z życia

Współmałżonek nie jest twoim wrogiem

Na początku powiedzmy sobie pewną prawdę: nie ma małżeństw idealnych. Choć są takie, które sprzeczają się raz w roku i takie, które rzucają w siebie talerzami codziennie. Nie istnieją jednak małżeństwa perfekcyjne, tak jak nie ma wśród nas nieomylnych ludzi – wszyscy grzeszymy, błądzimy, za dużo kombinujemy. Kilka dni temu byłam z mężem na kursie dla narzeczonych, podczas którego opowiadaliśmy o tym jak poznajemy siebie samych, siebie nawzajem, co nas

Masz więcej czasu niż ci się wydaje!

fot. z pixabay.com Kiedy zaraz po świętach dowiedziałam się, że wieczorna Msza w moim kościele przesunięta jest na godz.15.30 (z powodu kolęd), uśmiechnęłam się radośnie! Tak! W końcu będę mogła iść do kościoła w tygodniu! Jest! Dzieci w szkole, a ja na spokojnie, bez proszenia innych o pomoc – jak fajnie… Tyle było mojej radości. Bach! Starszy syn poważniej zachorował i siedzieliśmy w domu przez miesiąc. Moja radość zgasła jak

Nowy rok, stara ja

  fot. pixabay.com Media społecznościowe zaczęły zasypywać nas pytaniami o Sylwestra, podsumowania mijającego roku i postanowienia noworoczne. Zatrzymałam się, pytając siebie samą co wywołują we mnie nieustannie wyświetlające się wiadomości tego typu. Poczułam jedno – ja do nich nie pasuję. Nie jestem dobra w robieniu długofalowych postanowień. Zasadniczo różnię się od mojego męża tym, że on wszystko planuje, przewiduje, a ja… żyję tu i teraz. Rozkminiam na bieżąco, gdy tylko

Adoracja jako spotkanie.

Od kolacji ważniejsza jest dla mnie adoracja – te słowa powiedziane żartem do koleżanki dawno temu dobrze oddają, czym ona jest dla mnie. Bardzo sobie cenię, jeśli mam taką możliwość chociaż na chwilę pobyć przed Nim wystawionym w Najświętszym Sakramencie na ołtarzu, tak po prostu. Nawet jeśli biegnę myślami do moich zwykłych, codziennych spraw, to powracam do Niego właśnie z tym, co mnie rozproszyło. I chociaż wiem, że wiele osób

Akcja charytatywna „Zimowa przygoda aniołka”

Trzy lata temu szukając kapelana hospicjum dla dorosłych, weszłam do części hospicjum dziecięcego. To co zobaczyłam i poczułam, pamiętać będę długo… Dlatego chcę promować takie akcje jak ta i zachęcam do wsparcia i kupna książki, z której część dochodu zostanie przeznaczony na cel charytatywny – Domowe Hospicjum Dziecięce Promyczek.   Więcej informacji pod linkiem https://wydawnictwo.pl/pl/n/94 P.S. Książki z Wydawnictwo PROMIC są bardzo dobre i wartościowe, polecam więc podwójnie    

Czy małżeństwo ma jeszcze jakąś wartość?

Słuchałam ostatnio kazania dotyczącego fragmentu Ewangelii, w którym Zacheusz wchodzi na sykomorę. Kaznodzieja powiedział kilka cennych dla mnie zdań – np. to, że ludzie czasem zasłaniają nam Jezusa. Wspomniał, że np. w środowisku pracy są takie osoby, które (cytuję) „śmieją się z małżeństwa, jakby było się z czego śmiać”. Szczerze? Reszty nie słyszałam. Dotarł do mnie przekaz – małżeństwo jest czymś, co w wielu sercach budzi śmieszność. Dlaczego? Choć nie

Zapraszam do modlitwy!

Mamy październik – miesiąc różańca. Mamy afery w Kościele, jak choćby zarzuty wobec gdańskiej Kurii i miliony innych spraw, mniejszych i większych – w wielu zakątkach Polski. A ja mam propozycję. Weźmy w rękę różaniec, pomódlmy się za biskupów – ja pomodlę się za swoich. Z całą odpowiedzialnością mówię „swoich” – mój Arcybiskup Sławoj Leszek, i pomocniczy Wiesław i Zbigniew. Za nich będę się modlić codziennie do końca października –

Dlaczego jestem w Kościele?

Obejrzałam transmisję rozmowy #WRZENIE. Wrzuciłam na Facebooku post z różańcem i słowami o tym, że modlę się za kapłanów. Zawrzało – we mnie i wokół mnie. We #WRZENIU Karolina Korwin Piotrowska opowiada o tym, czego doświadczyła w Kościele i dlaczego nie była w nim od lat. Szczerze? Wcale się nie dziwię, że trzasnęła drzwiami. Sama niejednokrotnie miałam ochotę wyjść i nie wrócić. Tym co mnie zatrzymało były sakramenty. Do tego

Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu i mój uśmiech

fot. archiwum prywatne/fotograf Magdalena Funk Na wczorajszej, niedzielnej Mszy dowiedziałam się, że przeżywamy Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu. Uśmiechnęłam się pod nosem słysząc komentarz kapłana, który modlił się za pracowników mediów. Wśród tego co mówił, odnalazłam trochę siebie – bardzo niespodziewanie i zaskakująco dla mnie samej. Ci, którzy znają mnie osobiście, wiedzą, że piszę od zawsze, choć pokazuję to światu od jakiś 3 lat. Nie będę opowiadać całej historii tego,

Ciężkie powroty

W internecie krąży obrazek. Rodzice pierwszoklasistów i przedszkolaków stoją w oknie, wypatrując swoich dzieci. Pod spodem druga część – rozpędzony samochód z rodzicami starszaków. Czy tak wygląda rzeczywistość?   Kto choć raz przechodził adaptacje w przedszkolu bądź szkole, ten wie co to płacz i lament dziecka. Mój trzyletni synek miesiąc temu bardzo mocno łapał mnie za nogę, nie chcąc puścić. Płakał przy tym strasznie. Wiedziałam jednak, że muszę go zostawić

Przejdź do paska narzędzi