Archiwa

Małżeńska modlitwa

Każdy kolejny dzień podobny jest do wczorajszego. Każdy kończy się myciem dzieci, załatwieniem ostatnich spraw i chęcią złożenia głowy do poduszki. Wiem już, że dziecko wstanie z kogutami, choć mieszkam w mieście. Wiem, że kolejny dzień będzie taki jak dziś – pełen wrażeń, radości, sporów, nerwów i braku… Będzie pełen braku pełni. Nie, nie mówię, że dzieci zabrały mi pełnie życia. Sama ją sobie zabrałam. Kiedy wychodziłam za mąż widziałam

„Małe grzechy dużo znaczą” – recenzja

Czasem sięgam po książkę z poczuciem, że zapowiada się trudna walka. Nie dlatego, że mi się nie chce – raczej dlatego, że tytuł, okładka, biografia autora wręcz do mnie krzyczą: nastaw się na trudny tekst! Tak też było w tym przypadku. Nastawiłam się na zawiłe teologiczne rozważania, dostałam jednak świadectwo życia i codzienności. Spodziewałam się trudnego języka, dostałam przystępną, codzienną, wciągającą narrację. Dałam się nabrać i zaskoczyć. Jakże pozytywne było

„Hazo Mena. O marzeniach z Czerwonej Wyspy” – misjonarz na Madagaskarze.

Hazo Mena. O marzeniach z Czerwonej Wyspy Daniela Kasprowicza to dla mnie najtrudniejsza książka ostatnich tygodni. Czy można powiedzieć, że opowieść o umierających z głodu i niedostępności leków dzieci jest fajna? Czy można choćby pomyśleć, że super jest opowieść o tym, jak się zabijają, oszukują, porzucają? Nie można. Mimo to książka Kasprowicza jest fenomenalna. Piękna w prawdzie i szczerości, które przebijają się w każdym zdaniu. Mocna w opisach tak realistycznych,

„Mój pomysł na życie” – recenzja

Kilka dni temu trafiła do mnie książka Elżbiety Kosobuckiej Mój pomysł na życie. Nie ukrywam, że tym razem kolejność była inna niż zwykle – najpierw poznałam Autorkę, później dzieło. Gdy Ela powiedziała mi o swojej powieści, byłam jej bardzo ciekawa. Po przeczytaniu recenzji na stronie Subiektywnie o książkach – jeszcze bardziej. Skoro Wioli się podoba, to warto – pomyślałam! Przyznam jednak, że czuję się zaskoczona. Jestem trochę rozdarta pomiędzy niczym

Posłuszeństwo w Kościele

Jakiś czas temu pisałam o przenoszeniu kapłanów na nowe miejsca pracy i żalu wiernych (1). Rozważanie to skończyłam słowami, że posłuszeństwo to dar. Na prośbę Natalii chciałabym tę myśl rozwinąć, zapraszam! Gdy modliłam się cztery lata temu o stałego spowiednika dla siebie, zobaczyłam pewnego kapłana. Czułam, że to właśnie on jest odpowiedzią na moją modlitwę. Kłóciłam się z Bogiem mówiąc, że go nie znam, nic o nim nie wiem i

Sztuka rodzicielstwa

  Po wczorajszym tekście na Deon.pl w temacie całodobowych żłobków (1) potrzebowałam wytchnienia. Postanowiłam nie czytać komentarzy, nie odpowiadać na nie. Nie dlatego, że czegoś się boję. Zwyczajnie czuję się zmęczona. Zmęczona ilością słów, spojrzeń, sugestii, teorii. Nie ukrywam, że temat rodzicielstwa jest dla mnie niezwykle ważny – właściwie są w moim życiu trzy najważniejsze: relacja z Bogiem, mężem i dziećmi. Trudno więc od tego uciec – nawet tego nie

Sanatorium doktora Kramera – recenzja powieści

Kilka ostatnich dni spędziłam na wsi u rodziców. Pomyślałam, że warto zabrać ze sobą coś lekkiego do czytania, więc zajrzałam na mój książkowy stosik. Książki Katarzyny Targosz są wciągające, pomyślałam więc, że to świetna opcja. Zrobiłam jednak pewien błąd… Zaczęłam czytać przed wyjazdem. „Tylko kilka stron” – myślałam naiwnie. O ja nierozsądna! Przecież takich książek nie da się czytać w ratach! Zaczniesz – przepadniesz! Nie mogłam się od niej oderwać.

Królik Franek i dziecięcy świat

Ostatnio trafiły do naszego domu dwie niepozorne książeczki o małym przedszkolaku, Króliku Franku. Wydawnictwo Wilga stanęło na wysokości zadania – duże litery, piękne ilustracje Eweliny Jaślan-Klisik, ale przede wszystkim mądre przesłanie podane w formie bardzo prostych opowieści.   Franek ma nowych sąsiadów. Okazuje się, że jednym z nich jest mały, nieśmiały miś. Rozgadany, przebojowy Króliczek chce jak najszybciej poznać nowego kolegę i się z nim zaprzyjaźnić. Pojawia się jednak problem…

Wpływ, manipulacja, poczucie wartości?

Często spędzam krótkie chwile pomiędzy różnymi czynnościami na czytanie – czasem są to książki, które można czytać w biegu życia (są takie, zapewniam!). Czasem są to artykuły, które mnie inspirują… Nie ukrywam, że to głównie w Internecie przewijam kolejne teksty. Starałam się ostatnio zrobić trochę inaczej – na stole w kuchni położyłam dobre czasopismo i wracałam do niego, gdy pojawiała się chwila, w której chciałam sięgnąć po telefon i szukać

Drogi do szczęścia. Rozmowy z siostrami zakonnymi

Znam wiele sióstr zakonnych. Jedne są dla mnie wzorem, drugie wydają mi się być oderwane od rzeczywistości. Wydawnictwo Bernardinum wydało publikację w formie wywiadu. Marzena Juraczko rozmawia z siedmioma niezwykłymi kobietami – pełnymi pasji, Boga, radości. Ta książka mnie zachwyciła, pokazała oblicze sióstr z nowej perspektywy – jako kobiety zwyczajne, po ludzku wątpiące i szukające, a przy tym spełnione i pewne, że są na dobrej drodze. W trakcie lektury opowiadałam

Przejdź do paska narzędzi