Archiwa

Chwile z życia

Jestem kobietą, jestem piękna.

Pisanie o kobietach jest trudne. Szczególnie dla drugiej kobiety. Każda z nas chciałaby mieć rację (albo wręcz uparcie twierdzi, że ją ma!), a czasem ta racja jest po obu stronach – wszak każda z nas jest inna. Piękna niewiasta to taka, która ma oczy pełne miłości. Ja nie zawsze takie mam. Swoją brzydotę widzę, gdy krzyczę na dzieci i odgryzam się mężowi. Widzę jak wiele braków we mnie zabiera radość

Jezuita papieżem?!

Przez ostatnie dni wiele myślałam o papieżu Franciszku. Dziś mija 5 lat od kiedy pojawił się biały dym – niosący nowe… Początkowo myślałam, że nie wiem i nie powiem nic. Nie znam szczegółowo nauczania papieża, nie jestem specjalistą. Tak było aż do soboty, gdy zobaczyłam plakat w gdyńskim Kolegium Jezuitów. „Powołani, aby służyć” – napis duszpasterstwa powołań i zdjęcie Franciszka, który umywa ludziom nogi. Poczułam się jakbym już wiedziała. Wiem

Bądź urzekająco piękna!

Gdy wokół ciebie szum i kolejna poprzeczka – za gruba, za chuda, za mała, za duża – powiedz STOP. Gdy przy tobie strach i ból odrzucenia, przytul się do ramion, które nie odrzucają. Bądź urzekającą kobietą czyli… bądź sobą! Zawsze odstawałam. Mała, chuda, która uczyła się lepiej od innych. Do tego słaba z wfu, więc było się z czego śmiać. To zasiało w moim sercu kłamstwo, że nigdy nie będę

Zwykły wózek?

Idąc z dzieckiem do biblioteki spotkałam kogoś wyjątkowego. Przejeżdżał zwyczajnie drogą. Pan w wieku ok. 40 lat zatrzymał się i zapytał przez uchylone okno: – Pomoże mi pani wyciągnąć z samochodu wózek? – Wózek? – zapytałam zdziwiona, a w głowie pojawiło się „jakiś pomyleniec czy co? jaki wózek? jaja sobie ze mnie robi? niech sobie sam wózek wyciąga…” – Tak, wózek – odpowiedział i się uśmiechnął. – OK, nie ma

Kobiece piękno

Nie mieszczę się w obecnych kanonach mody. Po dwóch ciążach zostało trochę nadprogramowej skóry, waga ciała zmieniła się mało optymistycznie. Przebywanie od czterech lat głównie z dziećmi sprawiło też, że motywacja do dbania o swój zewnętrzny wygląd spadła – wraz ze wzrostem zmęczenia. Mimo to jestem piękna. Tak! Nie boję się tego powiedzieć – jestem piękna! Dostałam kiedyś pracę na „ładne oczy” – i to dosłownie. Pracodawca stwierdził, że po

Sakrament Miłości

Jako nastolatka miałam ogromny problem ze spowiedzią. Nie potrafiłam przyznać się do błędu, bardzo bałam się oceny, wielu rzeczy nie potrafiłam nazwać. Szukając dziury w całym, popadałam w skrupuły, a trzymając się sztywnych formuł czułam się coraz bardziej zamknięta w klatce własnych oczekiwań. Po kilku latach, gdy trafiłam do duszpasterstwa akademickiego, pewne rzeczy zaczęły się zmieniać. Poznałam Kościół z innej strony – uśmiechniętej, pełnej radości i wierzącej w to, że

Babska przyjaźń po ślubie

(pixabay.com) „Która relacja jest dla ciebie najważniejsza? Komu ślubowałaś?” – pytania, które kiedyś postawił mi przyjaciel wracają do mnie co jakiś czas. Najważniejszy jest mąż. Jemu ślubowałam wierność, to że nie opuszczę i że będą go kochać nawet wbrew swoim uczuciom. Nie ślubowałam tego dzieciom, rodzicom, rodzeństwu ani przyjaciołom. Tylko jemu oddałam się na wyłączność. Czy przyjaźń po ślubie jest dobra? Jak najbardziej! Zamykanie siebie i małżonka w hermetycznym świecie

Dlaczego małżeństwo daje poczucie bezpieczeństwa?

Kiedy pięć lat temu wychodziłam za mąż niewiele wiedziałam o byciu żoną, bo i skąd? Wiele małżeństw wokół mnie się rozpadało. Sprawiało to, że nie wiedziałam co musi się stać by doświadczyć prawdziwej miłości. Poślubiłam przyjaciela, mężczyznę, który jest moją obroną i wsparciem. Mężczyznę, który jest wierny swoim zasadom i dla którego wierność ma ogromne znaczenie. Czuję się bezpiecznie wiedząc, że nie jestem kobietą na chwilę, na jakiś czas –

Wielkopostne wyzwanie #podarujSłowo

Moi Drodzy, ekipa Maluczko zaprasza do akcji wielkopostnej #podarujSłowo. O co chodzi? 🙂 Więcej znajdziesz TUTAJ W ramach akcji nagrałam krótki filmik o moim doświadczeniu Pisma Świętego. Zapraszam do obejrzenia – i proszę o łaskawość – to mój debiut! I to z przeziębieniem 🙂 Ze względu na to, że mam problem z dodaniem go na bloga – zapraszam TUTAJ! 🙂   Dołączysz do akcji? Zapraszam!

Spotkać siebie?

Słuchając dzisiejszego Ewangeliarza OP (tutaj) pomyślałam: skąd ja to znam? Tak wiele razy czułam się dotknięta Bożą miłością. Tak wiele razy jak szybko przyszło, tak szybko minęło. Dlaczego? Bo zabrakło relacji… Przez półtora roku zakopywałam swój ból i poczucie straty. Tak wiele osób wokół mnie również przeżywało żałobę – zajmowałam się nimi, zapominając o sobie. Przyszedł taki moment, że zostałam sama na weekend – mimo, że było wokół mnie wiele

Przejdź do paska narzędzi