Archiwa

„Zakonnica bez przebrania” s. Benedykta Karolina Baumann OP

Pojawiają się takie książki, które początkowo sprawiają wrażenie, że są nie do końca z mojej bajki, jednak zmieniają coś trwałego w sercu. Jedną z takich lektur jest Niebo w kolorze popiołu, którą czytałam dwa lata temu, pisałam o niej tutaj. Wtedy też poznałam bliżej twórczość autorki, s. Benedykty Karoliny Baumann OP, której blog zaczęłam śledzić. I właśnie to miejsce  – jej blog – inspirowało mnie niejednokrotnie. Czasem zatrzymywało na chwilę,

„Uwolnij się z pułapki magicznego myślenia”

Myślenie magiczne, przesądy, wierzenia. Czy w tym wszystkim jest obecny Bóg, a może to taka sfera, do której Go nie wpuszczamy? Być może jednak też tak, że Bogu świeczkę, diabłu ogarek? Tak, jestem przewrażliwiona. Mam wokół siebie wielu ludzi, którzy mimo tego, że są osobami, które starają się być blisko Boga i Kościoła, nie przywitają się ze mną przez próg. Uśmiechałam się więc złośliwie do tej okładki – przyznaję. Treść

Nie marnuj cierpienia! Jak zrozumieć jego sens i odnaleźć nadzieję

Długo zabierałam się za tę lekturę –  mimo tego, że słyszałam o niej dobre opinie. Jednak we mnie samej było coś, co niekoniecznie chciało dotykać cierpienia. Teraz, gdy zewsząd słyszę o spadających na przedszkola bombach, zaczęłam pytać Jezu, jak sobie radzić z takim cierpieniem?. Przypomniałam sobie też o tej książce… Czy cierpienie ma sens? Jak odnaleźć nadzieję? Ta publikacja pokazuje to bardzo dobrze i prosto. Autor Jeff Cavins prowadzi czytelnika

Pożegnanie nieprzywitanych. Pomoc dla rodzin przeżywających stratę dziecka nienarodzonego.

Strata dziecka, które nie zdążyło się jeszcze narodzić, albo jego śmierć zaraz po urodzeniu. To trudny temat, taki wobec którego stajemy bezsilni, pytając siebie jak się zachować, co powiedzieć, jak być. Cieszę się, że powstają takie publikacje jak ta. Ks. Wojciech Szychowski daje czytelnikowi do ręki konkret – mnie jako osoby towarzyszącej innym w ich stracie, pokazał obraz ludzkiego bólu. Niezwykle namacalnie, mocno, konkretnie, tak że nie sposób już powiedzieć

Wszyscy pójdziemy do nieba?

Przyznajmy szczerze – w ostatnim czasie na rynku wydawniczym pojawiło się bardzo wiele publikacji, które w jakiś sposób opowiadają o niebie, czyśćcu czy piekle. Głównie jednak są to czyjeś prywatne objawienia i choć nie są oficjalnie potwierdzone przez Kościół, budzą w wielu katolikach ogromne zainteresowanie. Gdyby tak dla równowagi posłuchać co o niebie mówi Kościół i jego nauczanie? Co Jezus zostawił nam w Ewangelii? Ostatnio trafiła do mnie publikacja, która

Chwalić, błogosławić, głosić. Przewodnik dominikański

Od lat żyję duchowością ignacjańską, która jest mi bardzo bliska. Kształtuje mnie, nadaje kierunek i to coś, co w duchowości w jakiś sposób człowieka napełnia, ale nijak nie można tego nazwać. Po co mi więc Przewodnik dominikański? Powiem szczerze: uwielbiam czytać dominikanów! Ich spojrzenie jest proste i trafne. I choć nie zawsze zgadzam się z tym co mówią (czyż muszę?), to choćby książki Wydawnictwa W drodze są tymi, które czytam

„Dziewczyna o perłowych włosach”

Czasem trafiają do mnie powieści, których okładka w moim odbiorze nijak się ma do poziomu treści. Tak też było tym razem i przyznaję, że gdyby oceniać ją po okładce… Nigdy bym po nią nie sięgnęła. Dziewczyna o perłowych włosach to powieść nie tylko dla nastolatek (co sugeruje w jakiś sposób okładka). Dla mnie ta historia porusza na tyle uniwersalne problemy i zmagania, że jako dojrzały czytelnik, odnalazłam się w niej

Dajmy sobie nową szansę

Uwielbiam publikacje z serii opowieści z wiary, które wychodzą nakładem Wydawnictwa eSPe. Wciągające, życiowe, ot można rzec „normalne”, ale w ich tle pojawia się Bóg i Jego uzdrawiająca obecność. Tak też dzieje się w najnowszej powieści serii, czyli Dajmy sobie nową szansę Beaty Agopsowicz. Czytając tę książkę, początkowo gubiłam się w ilości postaci. Poznajemy wiele osób i ich historie, które z czasem jednak stykają się w jedno. Bardzo zwinnie przeplatają

Droga do radości

Prawdopodobnie każdy z nas chce być zdrowy, szczęśliwy, spełniony, bogaty. Czemuż byśmy nie mieli pragnąć doświadczać tego wszystkiego? Benedyktynka Mary David OSB wydaje się być postacią patrzącą trochę inaczej. Mimo bardzo dobrego wykształcenia wybrała życie za klauzurą. Na przekór chorobie nowotworowej, jej życie było pełne radości i służenia innym. Szła odmienną drogą do radości niż z pozoru wydawałaby się dobra… Dlaczego i jak? Mary David OSB była opiekunką nowicjuszek, a

„Liturgia krok po kroku”

Nieczęsto sięgam po lektury, które są przesiąknięte terminami teologicznymi. To nie poziom, na który chciałabym się wzbijać, gdy mam w domu stertę innych nieprzeczytanych jeszcze lektur, na które zerkam co jakiś czas z utęsknieniem i które wydają mi się dużo łatwiejsze w odbiorze. Tym razem zrobiłam wyjątek, bo publikacja mówi o liturgii i wyszła w Wydawnictwie W Drodze, które dla mnie osobiście znajduje się w pierwszej trójce najlepszych katolickich wydawnictw.

Przejdź do paska narzędzi